Gole Cieślika wbite Związkowi Radzieckiemu, wygrana z Anglią okupiona kontuzją Lubańskiego, efektowne zwycięstwo nad Portugalią i cudowne bramki Smolarka. Te mecze na Stadionie Śląskim to już kanon polskiego futbolu. Ale zdarzyły się też w Chorzowie występy reprezentacji, o których chciało się jak najszybciej zapomnieć.